mikołajki dla dzieci

3 atrakcje dla dzieci w Mikołajkach

Co robić z małymi dziećmi na Mazurach, czyli 3 atrakcje dla dzieci w Mikołajkach i okolicach

Dlaczego wybraliśmy Mikołajki?

Jak zastanowić się: “co się kojarzy z wakacjami w Polsce” to wiele osób pomyśli o Mazurach. Tak było też z nami, jak planowaliśmy wspólny wyjazd w czasie urlopu męża. Jednym z najbardziej znanych miejsc na Mazurach są Mikołajki, gdzie zdecydowaliśmy się spędzić kilka dni w czerwcu. W Mikołajkach byłam jakieś 15 lat temu i jedynie jak przez mgłę pamiętałam moje beztroskie pluskanie w basenie hotelu Gołębiewski oraz spacery po urokliwym moście w centrum miasta. Zatem nie wiedzieliśmy, co tak na prawdę będziemy mogli robić z małymi dziećmi na Mazurach – jakie są atrakcje dla dzieci w Mikołajkach?

Kochamy wodę! Jak Mazury to musisz zobaczyć Śniardwy!

Mój mąż i ja jesteśmy wielkimi fanami wody. Obydwoje jako dzieciaki dużo czasu spędzaliśmy w basenach lub na plażach, a teraz jako dorośli staramy się każde wakacje spędzić nad akwenem wodnym, aby móc pływać, patrzeć na fale, czy delektować się letnim wiatrem. Jedną z atrakcji, które uwielbiamy to rejsy. W Mikołajkach w porcie w centrum miasta jest możliwość wykupienia 80 minutowego rejsu po jeziorze Śniardwy. Cena biletów to 20 zł ulgowy i 35 zł normalny. Dokładniejsze informacje o rejsach na terenie całych Mazur znajdziecie na stronie Żeglugi Mazurskiej. My płynęliśmy dużym statkiem mogącym pomieścić pewnie powyżej setki osób, ale przez to, że byliśmy przed sezonem na statku było kilkanaście turystów. Statek miał dwie główne części: pokład dolny z barem i stolikami do siedzenia oraz pokład górny z siedzeniami na świeżym powietrzu. Z obu pokładów można było oglądać widoki, gdyż w części restauracyjnej znajdowały się duże okna. Minusem tych okien było to, że wyglądem przypominały te z PKP i tak jak te z PKP nie każde dało się otworzyć 😉 Na statek bez problemu udało nam się wejść z wózkiem z gondolą. Córeczce bardzo przypadła do gustu ta przygoda, bo mogła bez problemu poruszać się po statku (wiecie, jak to jest z dziećmi, które nonstop chodzą w tę i z powrotem zamiast usiąść i dać rodzicom spokój) i oglądać mazurskie widoki. Z rejsu najbardziej spodobał się jej moment mijania innych statków, kiedy machaliśmy do pasażerów innych statków i wymienialiśmy wesołe pozdrowienia 🙂

Jednośladem przez krainę jezior

W Mikołajkach można w wielu miejscach wypożyczyć rowery i w ten sposób bliżej poznać uroki krainy polskich jezior. Przy porcie na ulicy znajduje się punkt wynajmu rowerów, czy nawet w hotelu Gołębiewskim. Miejsca te mają duży wybór – od rowerów miejskich, przez górskie po dziecięce przyczepki i siedzenia. Istnieje także dużo szlaków prowadzących do pobliskich miast: Mrągowa, czy Giżycka. Nie ma chyba nic piękniejszego niż droga prowadząca wzdłuż jeziora. Dla miejskich dzieci na pewno atrakcje będą stanowiły pasące się na mazurskich łąkach krowy.

W kontakcie z naturą, czyli wizyta w Kadzidłowie

W czasie pobytu na Mazurach można cieszyć się kontaktem z naturą nie tylko będąc na wodzie lub w trasie, ale także warto zatrzymać się w szczególnym miejscu – Kadzidłowie. Tam znajduje się Park Dzikich Zwierząt im. prof. Benedykta Dybowskiego. Miejsce to poleciła mi dobra znajoma Monika z hotelu Santa Monica. Monika sama jest matką dwójki małych dzieci, więc wiedziała, jak specyficznych atrakcji dla dzieci potrzebujemy. Do Parku w Kadzidłowie z Mikołajek jedzie się ok.15 minut. Park znajduje się na terenie Puszczy Piskiej i zamieszkują go zwierzęta dzikie (m.in. sarny, łosie) i bardziej udomowione (np. kozy). Miejsce to jest czynne od 9:30 do 18:00 od kwietnia do października. Dla nas kupiliśmy tylko bilety dla dorosłych po 18 zł, bo dzieci do lat 3 nie płacą za wstęp. Ale dla starszych dzieci w wieku 3-16 lat bilety są za 9 zł. Co jest wyjątkowego w tym miejscu to fakt, że zwierzęta żyjące tutaj są przyzwyczajone do ludzi i jest możliwość wejścia na wybiegi niektórych zwierząt. Aby zapewnić zwierzętom bezpieczeństwo i komfort, każde odwiedziny odbywają się tylko w towarzystwie przewodnika. Przewodnik opowiada o poszczególnych gatunkach oraz potrzebie ochrony zwierząt.
Dużym sukcesem Parku Dzikich Zwierząt jest stworzenie odpowiednich warunków do życia i rozmnażania ginących gatunków takich jak: ryś, wilk, puchacz, cietrzew, głuszec, jarząbek. Największe wrażenie na mnie zrobił projekt „Born to be free”, który polega na ponownym zasiedleniu Puszczy Piskiej przez rysia. Dawniej na mazurskich terenach mieszkały rysie nizinne. Niestety wyginęły i 15 lat temu w Polsce żyły jedynie rysie karpackie na terenie Bieszczad. W 2003 jak ruszył projekt „Born to be free” sprowadzono z mińskiego ZOO rysie nizinne. Wybudowano dla nich specjalne woliery, które zatrzymują dorosłe osobniki, a młodym dają nieograniczony wybieg. Nam nie udało się spotkać żadnego rysia, ale to dobrze świadczy o tych kotach, które bardzo trudno jest spotkać i niech tak zostanie 😉

PS. Niesamowite w Mikołajkach jest to, jak dbają o dzieci restauratorzy. Prawie, że każda restauracja ma kącik dla dzieci. Nigdy nie widziałam tylu knajp pod rząd, w których jest ogródek z wypasioną zjeżdżalnią i stoliczkiem z LEGO. Rodzice mogą zostawić dziecko w jego strefie, a sami zjeść posiłek siedząc przy stole, a czasami nawet wypić ciepłą kawę 😉
Na prawdę chapeau bas dla wszystkich restauracji, które przyczyniają się do spokojnych chwil dla rodziców!

Jezioro Śniadrwy
Jezioro Śniadrwy
Podziwianie widoków na jeziorze bardzo się spodobało mojej córce
Podziwianie widoków na jeziorze bardzo się spodobało mojej córce

rejs Mikolajki_2

Widok na Mikołajki w czasie rejsu
Widok na Mikołajki w czasie rejsu
Początek przygody w Kadzidłowie
Początek przygody w Kadzidłowie
Spotkanie z dzikimi zwierzętami i poznawanie ich rytuałów
Spotkanie z dzikimi zwierzętami i poznawanie ich rytuałów
Żyć jak paw z sarną
Żyć jak paw z sarną
Pan Łoś
Pan Łoś
Córeczka ośmieliła się pogłaskać jedynie kozę ;)
Córeczka ośmieliła się pogłaskać jedynie kozę 😉
Nasza rodzina w komplecie w blasku zachodzącego słońca
Nasza rodzina w komplecie w blasku zachodzącego słońca
Port w Mikołajkach
Port w Mikołajkach
Wieczorny spacer i przytulaniec
Wieczorny spacer i przytulaniec

Zdjęcia autorstwa mojej szwagierki Sabiny Rowińskiej

Follow my blog with Bloglovin

5 thoughts on “3 atrakcje dla dzieci w Mikołajkach

  1. Kocham Mikołajki, ale po sezonie. W sezonie wolę chyba Ruciane. A Śniardwy uff… uwielbiam jak jest trochę gorsza pogoda i nie widać drugiego brzegu w jednym miejscu… jak na morzu <3

    1. My byliśmy przed sezonem (na początku czerwca) i było już dużo ludzi i łódek w dobrą pogodę. Teraz pewnie są tam tłumy – oby potrafili dobrze wykorzystać ten czas 🙂

    1. Jest za co uwielbiać to miejsce 🙂 Fajnie,że dużo rodzin wraca tam co roku i traktuje to miejsce, jak obowiązkowe do corocznych odwiedzin.

  2. A ja jeszcze nie byłam w Mikołajkach, na pewno wybierzemy się jeszcze kiedyś z dzieckiem. W tym roku mieliśmy wybrać się na mazury, ale jednak wybraliśmy Roztocze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *