Blog inspiracje #2 – jak rozwinąć swoją działalność jako bloger?

Jak rozpoczynałam prowadzić blog, dużo nie myślałam, tylko działałam. Wiedziałam, że chcę pisać, aby dzielić się z innymi moimi pasjami, wymieniać inspiracjami. Nie widziałam, czym różni się zbytnio wordpress od bloggera. Nie wiedziałam, jakich wtyczek będę potrzebować, bo nie zastanawiałam się, jakie będą potrzebne czytelnikom do łatwiejsze nawigacji, czy mi do lepszej promocji moich zdjęć czy mediów społecznościowych, na których jestem obecna.
Warszamamka jeszcze na początku listopada 2015
Dopiero z czasem zauważyłam, jak wiele ograniczeń niesie za sobą nieodpowiednio wybrana platforma i sam format blogu. Jestem osobą, która łatwo łapie, co ma zrobić, ale to przerażające jak się grzebie w kodzie HTML i nie widać żadnych efektów. W moim przypadku kilka razy już próbowałam dodać wtyczkę z fanpage facebooka i nic. Czytałam kilka instrukcji i zero efektu. Kilka razy próbowałam dodać wtyczkę z profilem G+ i dopiero po roku mi się to udało, więc widać, że nie jest to kwestia mojego podejścia, a samej platformy.

Aby rozwinąć się jako bloger, postanowiłam brać z przykład z najlepszych. W sierpniu kupiłam książkę Kominka, który teraz jest Jasonem Huntem, albo po prostu Tomkiem Tomczykiem. “Bloger i social media” przeczytałam w tydzień lub dwa i… no właśnie… 

Obowiązkowa lektura początkującego blogera – „Bloger i social media” #JasonHunt
Książka powędrowała na półkę, a ja z głową pełną wiedzy robiłam niewiele. Czekałam, aż będę miała czas. Teraz już nie mam wymówki dotyczącej braku czasu, więc wprowadzam w życie wskazówki Jasona Hunta. Po pierwsze zaczęłam pisać regularniej. Może nie jest to skok geometryczny, ale na pewno wpływający pozytywnie na mnie i czytelników – ja wyrabiam w sobie nawyk spisywania od razu moich cudownych pomysłów na notkę, a stali odbiorcy mogą powoli się przyzwyczajać do częstego odwiedzania mojej strony. Kolejną sprawą jest estetyka i swobodne poruszanie po stronie. Za tę część wezmę się w listopadzie. Zamierzam zmienić platformę, domenę na krótszą oraz layout. Niestety wiąże się to z przejściowymi problemami natury technicznej. W listopadzie wyłączę możliwość komentowania, aby była możliwa migracja historii (notek itd.).
Z czyich porad jeszcze korzystam? Oczywiście z mojej ulubionej blogerki Urszuli Phelep. Ona jak i inne przedsiębiorcze on-line kobiety (np. Santi) pisze podobne rzeczy do Jasona Hunta. Zatem w prowadzeniu bloga nie ma niczego skomplikowanego, ani odkrywczego na początkowym etapie pisania. Problemy zaczynają się pewnie z czasem, jak należy dokonywać poważniejszych w konsekwencjach decyzji wizerunkowych np. z kim i za ile współpracować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *