Jestę blogerę, czyli 1. rok Warszamamki

Ten blog powstał w lipcu 2014, czyli dziś mija trochę więcej niż rok. Ale najwyższa pora zrobić małe roczne podsumowanie. 
W ciągu roku napisałam około 60 postów, czyli statystycznie całkiem nieźle by wyszło, bo niby 5 notek miesięcznie, więc 1 tygodniowo. Każdy wie, jak jest ze statystyką – statystycznie jak właściciel idzie z psem na spacer, to każde z nich statystycznie ma 3 nogi 😉 i tak też było z moim pisaniem postów. Były okresy, kiedy było ich kilka tygodniowo, a czasami jeden miesięcznie. 
Jestem niedzielnym blogerem, bo prawdziwy bloger pisze przynajmniej co 2-3 dni i to konsekwentnie cały rok. Na luzy może sobie pozwolić bloger o wyrobionej pozycji albo patentowany leń, którym jestem 😉 
W ostatnim roku największą popularnością cieszyło się kilka notek:
  • Gordonki – czyli opis zajęć muzycznych dla maluszków według metody Gordona, w których rok temu brała udział moja córka
  • Mam 100 tys. zł i co dalej? – w zeszłym roku Ula Phelep organizowała wyzwania blogowe i właśnie w ramach jednego z nich trzeba było sobie wyobrazić, jak to jest mieć 100 tys. zł
  • Moje fit wsparcie – uwielbiam uprawiać sport, ale jak każdy potrzebuję stałych bodźców, aby w chwilach słabości wyjść z domu i pójść na zajęcia, czy pobiegać. 
  • Relacja z babskiego weekendu – mój sezon biegowy rozpoczęłam od treningu z Anną Lewandowską.
Bardzo się cieszę, że to co dla mnie ważne, jest też istotne dla was. Chcę aktywnie spędzać czas z moim dzieckiem, stąd ciągle wymyślam nowe zajęcia dla naszej rodziny. Gordonki bardzo mi się spodobały, bo mogłam w zajęciach brać aktywny udział ja i moje małe dziecko. Jedna piosenka nauczona na zajęciach do dziś towarzyszy naszej rodzinie – jest polska wersja brytyjskiej „The wheels on the bus”, czyli „Koła autobusu kręcą się”.
Uprawianie sportu sprawia wielką radość i satysfakcję, ale wymaga dobrej organizacji czasu i wyrobienia w sobie przyzwyczajeń. Ważne jest, aby być konsekwentnym, jeśli ma to przynieść efekty w postaci mniejszej wagi, lepszej kondycji, czy większej siły. Ta sfera naszego życia, jak jest zadbana, to dobrze wpływa na pozostałe – pomaga w regularnym oczyszczaniu głowy ze złych myśli i buduje naszą dobrą samoocenę. 
Blog w dalszym ciągu będzie mieszanką bloga parentingowego i lifestylowego. Na pewno zauważyliście, że jest też więcej tematów około biznesowych, czy dotyczących rozwoju osobistego. W takim jestem momencie, że teraz mam czas na rozwijanie siebie, ale niedługo znowu będzie więcej tematów związanych z rodzicielstwem. 
Dziękuję tym, którzy tutaj często zaglądają i tym motywują mnie do dalszej pracy! miłej lektury!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *