2018 Sierpień

Nasz miesiąc – sierpień 2018

Koniec wakacji oznacza kilka rzeczy, ale dzisiaj skupię się na jednej – podsumowaniu miesiąca. Przed Wami mini skrót tego, co się działo na blogu i u naszej rodziny, czyli nasz sierpień 2018.

Kolejka wąskotorowa

Pisanie postów ostatnio przychodzi mi z wielkim trudem. Więc wpisy sierpniowe dotyczą naszych podróży z czerwca i lipca 😊 W tych miesiącach udało nam się zobaczyć kilka fajnych miejsc na Podkarpaciu. Od dawna chcieliśmy przejechać się kolejką wąskotorową kursującą z Przeworska. Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądał nasz postój na stacji Bachórz to klikajcie na post Przeworska Kolejka Wąskotorowa Pogórzanin. Znajdziecie tam informacje, jak można fajnie spędzić dzień jadąc samą kolejką, a także jakie atrakcje dla dzieci są w czasie postoju.

bachórz stacja

Park Pinokio w Wieliczce

Jak większość osób mamy sentyment do podróży do Krakowa. Odwiedzamy to miasto co 2 lata średnio. Na poczatku naszej znajomości z mężem pojechaliśmy tam na festiwal muzyczny. Teraz jeździmy, żeby pokazać dzieciom smoka wawelskiego 😉 W tym roku nie mogliśmy zaplanować naszych wakacji z odpowiednim wyprzedzeniem i nie mieliśmy rezerwacji noclegu. Szukając czegoś na ostatnią chwilę znaleźliśmy ciekawe miejsce dla rodzin z małymi dziećmi. Jest to hotel oraz park zabaw pod Krakowem. Idealna rozrywka dla maluchów, a dla rodziców odpoczynek od krakowskiego smoku i tłumów. Zaglądajcie na post Park Pinokio w Wieliczce.

gokarty wieliczka

Panie pilocie!

Znowu nie planowaliśmy tego, ale udało nam się dotrzeć do Trójmiasta na chwilę w sierpniu. Niestety nie mieliśmy czasu na wszystko, co chcieliśmy zrobić. Ja przede wszystkim nie mam czasu zobaczyć wszystkich super ludzi, który znam i za którymi tęsknię. Jak jesteśmy w Gdańsku, to staramy się przede wszystkim odwiedzić najbliższą rodzinę skoro czasu tak mało, a przy dzieciach nie można szlajać się wieczorami po mieście. Między jedną, a drugą wizytą pojechaliśmy do Gdyni na Air Baltica. Nie wiem, jak długą historię ma ta impreza, bo ja głównie kojarzę pokazy samolotów w Radomiu, które były w kolejny weekend sierpnia. Pierwszy raz byłam na tego typu wydarzeniu i przyznam, że byłam pozytywnie zaskoczona. Na miejscu były trybuny oraz strefa do obserwowania podniebnych akrobacji, strefa gastronomiczna, strefa dla dzieci, kilka stoisk z ekspozycją żołnierzy polskich, brytyjskich i rosyjskich. Z perspektywy moich dzieci najfajniejsza była możliwość oglądania z bliska śmigłowców, czy rozmowa z pilotami.

Córka wprowadziła brata w świat różowych zabawek od urodzenia, teraz to Ona poznaje świat chłopaków – w środę defilada wojska, a teraz Błyskawica ⚡

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *