podróż autem z niemowlakiem

Podróż autem z niemowlakiem

Podróż z dzieckiem to poważny temat, a co dopiero podróż autem z niemowlakiem. Razem z mężem żyjemy w Warszawie, ale pochodzimy z miast oddalonych o ok.350 km od stolicy. Zatem każde odwiedziny rodziny to dla nas wyprawa. Pomimo trudności podróżujemy dosyć często.

Podstawa to fotelik

Nie wyobrażam sobie podróżowania z dziećmi bez fotelika samochodowego. Fotelik należy dobrać odpowiednio do wagi i rozmiaru dziecka (głowa nie może wystawać ponad oparcie i pasy nie mogą być luźne, ale też powinny bez problemu zapinać się). W czasie postoju, kiedy wypinamy dziecko, a czasem cały fotelik, powinniśmy później pamiętać znowu odpowiednio przypiąć fotelik, a dziecko zapiąć w pasy. Dokładniej, jak dobrać fotelik i czym się kierować podczas zakupu przeczytajcie u Agumama – Nowy fotelik samochodowy bezpieczny i za rozsądną cenę

Komfort jazdy w ciągu dnia

Jeżeli podróżujesz za dnia to warto zadbać o komfort jazdy dla niemowlaka. Aby dziecko nie denerwowało się promieniami słonecznymi padającymi na oczy albo nie miało zbytnio nagrzanej skóry główki warto kupić osłony przeciwsłoneczne na okna. Z własnego doświadczenia wiem, że jest je trudno kupić na ostatnią chwilę w pierwszym lepszym sklepie. Zróbcie, więc zakupy online – będziecie mieć pełen wybór wzorów i pewność dostawy.

Najedzony maluszek

Jak jeździlismy z córką w wieku niemowlęcym to karmiłam ją i piersią i butelką. Na karmienie piersią trzeba zatrzymać się, co przedłuża podróż ( więc i horror dla całej rodziny). Dlatego w czasie jazdy wygodniej jest karmić butelką – można mieć odciągnięte własne mleko albo mleko modyfikowane. Jak karmiłam mm to miałam termos z ciepłą wodą i w małym pojemniku mm w proszku wraz z miarką. Chociaż istnieją już sprytne pojemniki, w których możemy umieścić odliczone porcje mm w proszku na poszczególne butelki. Poniżej znajdziesz zdjęcia kilku takich pojemniczków, które mogą służyć do przechowywania mleka, ale też owocowych przekąsek.

jedzenie niemowląt w podróży
MAM pojemnik na mleko w proszku
niemowlę w podróży
NUK pojemnik na mleko w proszku
przechowywanie mleka w proszku
REER pojemnik na mleko w proszku

Jak się zbliżała pora karmienia to przygotowywałam mleko w butelce w czasie jazdy. Czasami mi coś wyleciało z rąk i nasza tapicerka albo moje spodnie na tym ucierpiały. Jak podróż zahaczała o porę obiadową to miałam ze sobą słoiczki. Zawsze też mam w torbie przegryzki – flipsy, chrupki dla dzieci. Wiadomo, że im mniej brudzące tym lepiej dla auta i dla mamy, która pilnuje czystości. Jak niemowlak już je owoce albo warzywa to – w pudełku warto mieć pokrojony ogórek czy ulubiony owoc. W ten sposób dziecko może będzie zajęte na kilka chwil.

Przewijak to luksus

Wiadomo, jak tylko wyjdziemy z domu, to dziecko albo od razu głodne albo zrobi w pieluchę 😉 W podróży należy być przygotowanym na partyzanckie warunki do zmieniania pieluszek. Na stacjach bezynowych przewijak to rzadkość, więc warto mieć swój podróżny albo podkłady jednorazowe. W Ikea można kupić „podkładkę do pielęgnacji”, która z jednej strony jest pokryta wodoodpornym materiałem łatwym do utrzymania w czystości (nawet w polowych warunkach).

przewijanie niemowląt w podróży
IKEA podkładka pielęgnacyjna

Czas drzemki

Są dzieci, które dobrze znoszą podróż autem i same zasypiają na dźwięk włączonego silnika. Kilkugodzinna podróż jednak potrafi dać się we znaki nawet takim spokojnym niemowlakom. Mój synek jest właśnie takim grzecznym pasażerem przez 3-4 godziny. Potem niestety potrzebuje pomocy w zaśnięciu. Ostatnio pomimo postoju i karmenia piersią nie mógł przestać płakać w podróży i wtedy w ruch poszła płyta z piosenkami dla dzieci. Trzy lata temu dostałam płytę „Przeboje Rybki Mini Mini” i od tego czasu jest to jeden z naszych sposobów na płacz w aucie, kiedy rodzic nie może sie nigdzie zatrzymać, aby wziąć dziecko na ręce i przytulić. Pomimo tego, że piosenki są skoczne i wesołe najczęściej nasze dzieci przy nich uspokajają się i po kilkunastu minutach zasypiają. Jeżeli Wasze dziecko jest przyzwyczajone do zasypiania przy kołysankach, to puszczajcie je także w czasie jazdy.

uśpić dziecko w podróży
Przeboje Rybki MiniMini

Do napisania tego postu zachęciła mnie Ania, za co jej bardzo dziękuję 🙂 <3 Chętnie postaram się sprostać kolejnym zadanym przez Was tematom, więc piszcie, w czym mogę doradzić 🙂

6 thoughts on “Podróż autem z niemowlakiem

  1. Bardzo dobre podsumowanie. Im lepiej się przygotujemy tym sprawniej minie taka podróż z maluchem.
    I ogromnie i miło, że podlinkowałaś mój post o fotelikach 🙂 Dziękuję.
    Wiesz co bym dodała? Rozplanowanie postojów. Maluch nie powinien spędzać w foteliku więcej niż 2 godziny. Dlatego, chociaż to wydłuża jazdę i może być „upierdliwe” gdy chcemy już być na miejscu, warto co 2-3 godziny rozplanować postoje.

    1. Agnieszka, oczywiście, że należy zadbać o postoje co 2-3 godziny. Będę musiała edytować tekst, aby to dodać. Mój synek je co dwie godziny, więc wydawało mi się to takie oczywiste, że zapomniałem to napisać. A przecież istnieje dużo takich rodziców, którzy chcą jak najszybciej gdzieś dojechać i planują błędnie brak postojów przez maksymalną ilość czasu i km.

  2. Pod wszystkim podpisuję się nogami i rękami 🙂
    Ostatnio wracaliśmy z wakacji z Zakopanego i kiedy Młode spało, to było dobrze, a jak nie spało, to marudziło i pomagało tylko…śpiewanie piosenek. Jeszcze nigdy w życiu tyle się nie naśpiewałam. Brakowało mi już pomysłów na piosenki, więc wymyślałam sama nowe zwrotki do tych starych… A „Jadą, jadą misie…” mnie i Panu Wyrodnemu już wychodzą bokiem… 😉

    1. Moja córka ma fazę na „Jedzie pociąg z daleka” i „Koła autobusu kręcą się”, więc nie jest źle, bo w tej drugiej piosence łatwo wymyśleć własną wersję 😉

  3. Tego lata odbyliśmy kilka podróży z naszym niemowlakiem. Za każdym razem osiągaliśmy czas przejazdu dwukrotnie dłuższy niż wyliczony na znanej mapie w znanym portalu (np. Warszawa – Skarżysko- Kamienna w 6 godzin). Wszystko układało się znakomicie, kiedy nasza córka spała i jechaliśmy w miarę płynnie. Jednak gdy tylko zatrzymywaliśmy się (np. na światłach) to od razu mała budziła się i wyrażała swój sceptycyzm do jazdy w foteliku. Pomagała nam muzyka – gruzińskie pieśni wielogłosowe i chrupki kukurydziane :).

    1. Racja, że powinnam napisać o planowaniu czasu podróży z odpowiednią nawiązką. U nas też podróż trwa o godzinę, czy dwie dłużej niż pokazuje GPS.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *