ferie w zakopanem

Ferie zimowe z dziećmi w Zakopanem

Za nami pierwszy pobyt zimowy z dziećmi w Zakopanem, więc mogę podzielić się pomysłami: jak spędzać aktywnie czas w stolicy polskich gór.

Nasze pierwsze ferie zimowe

Od czasów studenckich nie mieliśmy prawdziwych ferii zimowych. Jakieś 8-9 lat temu uczyłam się jeździć na snowboardzie, a potem jedynym zimowym sportem, z którym miałam styczność była jazda na łyżwach. Niestety w ciąży czy z małym dzieckiem nawet ta rozrywka wypadła z naszego repertuaru. Ale koniec narzekania, czy planowania bez działania. W tym roku wiedząc, że kończę urlop macierzyński i nie będziemy już tak dyspozycyjni, w jeden poranek postanowiliśmy, że jedziemy do Zakopca na 5 dni. Ustaliliśmy, jakich warunków potrzebujemy, potem już tylko wybraliśmy miejsce noclegu i rozrywki dla dzieci.

nosal ferie zakopane

Czemu stok Nosal?

Szukając noclegu na wszelkie wyjazdy przeglądamy ofertę hotelów przyjaznych rodzinom, czyli tak na prawdę dostosowanych do potrzeb małych dzieci. Drugą wytyczną była lokalizacja bliska stoku, aby cała rodzina szybko mogła się ogrzać po śnieżnych przygodach. Wybraliśmy Hotel Nosalowy Dwór, który posiada: menu dla dzieci, łóżeczka, salę zabaw, basen, a nawet obok hotelu jest specjalnie ogrodzona górka do jeżdżenia na sankach. Czyli dzieciaki miały wszelkie udogodnienia. A dla naszej wygody hotel znajduje się na przeciwko stoku Nosal. W okolicy Zakopanego jest wiele górek i wyciągów, gdzie można fajnie pojeździć na nartach. Dlaczego wybraliśmy Nosal? Jest tam „żółw” do jeżdżenia, czyli warunki mało ambitne, ale idealne do nauki jazdy. Na miejscu znajduje się szkoła narciarska Strama. Było to świetne rozwiązanie dla mnie i dla córki.

Co robić z dziećmi w Zakopanem w ferie zimowe?

Zależnie od wieku można w Zakopanem dla dzieci znaleźć wiele atrakcji.
Z maluchami w wieku 0-3 r.ż. można wybrać się:
– na sanki (np. obok stoku na Nosalu jest świetna długa trasa, na której szaleją dzieciaki na sankach i jabłkach)
– na basen w którymś z hoteli (np. w Nosalowym Dworze jest basen o dwóch głębokościach 0,95 m dla dzieci oraz głębszy do pływania sportowego)
– na salę zabaw
– na spacer (np. do Nosalowego Dworu należy zamek dla dzieci z labiryntem, zatem z kilkuletnim dzieckiem można się ganiać po dróżkach labiryntu)
Starsze dzieciaki można zabrać:
– w góry na wyprawę po szlaku – jako nastolatka uwielbiałam chodzenie po szklakach latem i zimą
– na narty – już trzyletnie dzieci mogą rozpocząć naukę jazdy na nartach; dla dobrze jeżdżących dzieci są organizowane zawody, co może stanowić dodatkową zachętę dla ambitnych nastolatków
– na łyżwy – kilkaset metrów od stoku na Nosalu znajduje się lodowisko
– a także rzeczy wymienione dla maluchów 🙂

strama atrakcje domowe

Na naukę nigdy nie jest za późno!

To nie tylko był pierwszy zimowy wyjazd naszej rodziny, ale także moje pierwsze zetknięcie się z nartami. Rok temu stuknęła mi 30-stka, a dopiero kilka dni temu rozpoczęła się moja przygoda z narciarstwem. Bo jak to mówią – prawdziwe życie zaczyna się po …<-wpisz swój wiek 😉 Nasze dzieci są małe i nie mogliśmy ich zostawić pod opieką opiekunki z hotelu to zmienialiśmy siebie w ramach opieki nad maluchami. W ten sposób mogłam uczęszczać na trzydniowy kurs nauki jazdy na nartach dla początkujących. Zajęcia trwały po dwie godziny. Grupa liczyła 7 osób plus instruktor. Polecam szkołę Strama i mojego intruktora - Andrzeja. Po trzech dniach umiem jechać pługiem oraz z równoległymi nartami, umiem się zatrzymać, obrócić na stoku, podnieść po upadku za pomocą kijków, panować nad szybkością jazdy, zakręcać, wjechać orczykiem na górkę. Oczywiście wszystko wychodzi mi tak jak początkującemu, ale daję radę. Na koniec kursu dostałam dyplom i co jeszcze milsze - mój pierwszy medal 🙂 warszamamka ferie zimowe

strama warszamamka Moja grupa kursu nauki jazdy na nartach. W niebieskiej kurtce po środku widać instruktora Andrzeja, a ja jestem po lewej stronie w czapce z różkami

warszamamka wyróżnienie
Moje zdjęcie po trzech dniach kursu z medalem

6 thoughts on “Ferie zimowe z dziećmi w Zakopanem

  1. Piękne zdjęcia! Wyjazdu w góry zazdroszczę, bo my na razie nie mamy jak się wybrać, a jak tak kocham wędrówki szlakami 🙂 Ciekawa jestem czy w przyszłym roku uda nam się zabrać Dominiego w góry… Pozdrawiam i gratuluję ukończenia kursu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *